Decyzja o rozwodzie zapadła, ale wspólne życie pod jednym dachem trwa. Mieszkanie kupiliście razem, raty nadal trzeba płacić, a żadne z Was nie chce się wyprowadzić. Jedno mówi: „płacę kredyt, więc zostaję”, drugie: „to także moje mieszkanie”. Jeżeli są dzieci, dochodzą pytania o ich codzienną opiekę, szkołę i poczucie bezpieczeństwa.
W naszej pracy nad sprawami rodzinnymi rozdzielamy w takiej sytuacji trzy kwestie: kto ma prawo mieszkać w lokalu, kto odpowiada za kredyt i czy wspólne zamieszkiwanie jest bezpieczne. Odpowiedź na jedno z tych pytań nie rozwiązuje automatycznie pozostałych.
W tym artykule wyjaśniamy Wam, jak podejść do sporu o wspólne mieszkanie podczas rozwodu, co ustalić w sprawie rat oraz jak szukać ochrony przed agresją małżonka.
Pokazujemy również, co zrobić, jeżeli uważasz wydany wobec Ciebie nakaz opuszczenia mieszkania lub zatrzymanie za nieuzasadnione.

Co oznacza eksmisja z mieszkania w czasie rozwodu
Potocznie „eksmisją” nazywamy przymusowe opuszczenie lokalu przez męża albo żonę. Prawnie trzeba jednak odróżnić eksmisję orzekaną w wyroku rozwodowym od odrębnych środków ochrony przed przemocą, w tym policyjnego nakazu natychmiastowego opuszczenia mieszkania. Każdy z tych trybów ma własne przesłanki [1, 4, 5].
Nie jest to sposób na automatyczne rozstrzygnięcie, komu należy się wspólny dom. Obowiązek opuszczenia mieszkania nie oznacza utraty własności, a nakaz ochronny nie rozwiązuje umowy kredytowej.
Dlatego pytanie „jak usunąć małżonka z mieszkania?” wymaga najpierw ustalenia, czy problemem jest spór o sposób zamieszkiwania, rozliczenie majątku czy rzeczywiste zagrożenie.










