Opieka naprzemienna zyskuje na popularności. Coraz więcej rozwodzących się rodziców decyduje się na ten sposób sprawowania opieki nad dzieckiem. Również sądy coraz częściej akceptują żądania rodziców i pozwalają, aby opieka nad dziećmi była sprawowana przez rodziców „po równo”.
W mojej praktyce bardzo często spotykam się z przekonaniem: “Sąd Okręgowy w Warszawie i tak nie zasądza alimentów przy opiece naprzemiennej, więc po co się o to martwić?”. To opinia, która krąży wśród rodziców, w grupach na Facebooku i na sali sądowej — i coś w niej jest, choć nie do końca w tej formie.
Nie ma żadnej automatycznej reguły, że sąd z zasady odstępuje od alimentów przy pieczy naprzemiennej — każda sprawa jest badana indywidualnie.
Prawdą jest jednak, że przy prawidłowo ustanowionej opiece naprzemiennej uzyskanie alimentów jest realnie trudniejsze niż przy klasycznym modelu, gdzie dziecko mieszka głównie z jednym rodzicem.
Wynika to wprost z tego, jak sąd patrzy na sprawę: skoro oboje rodzice ponoszą bieżące koszty utrzymania dziecka w czasie, gdy jest pod ich opieką, to punkt wyjścia jest inny niż w sytuacji, gdy jeden rodzic utrzymuje dziecko na co dzień, a drugi tylko je odwiedza. Ciężar wykazania, że mimo to należą się dodatkowe alimenty, w praktyce częściej spoczywa na rodzicu, który chce je uzyskać.
To nie znaczy, że alimenty są niemożliwe — o tym, kiedy mimo pieczy naprzemiennej sąd i tak je zasądzi, piszę w dalszej części artykułu. Ale wyjściowa pozycja procesowa rodzica domagającego się alimentów przy dobrze udokumentowanej pieczy naprzemiennej jest po prostu słabsza — i to warto uczciwie powiedzieć sobie już na starcie, żeby nie budować sobie fałszywych oczekiwań.
Co to jest opieka naprzemienna? Jak ją ustanowić? Czy obowiązek alimentacyjny istnieje w czasie sprawowania opieki naprzemiennej? Jaki jest jego kształt? A co ze świadczeniem 800 plus? Wszystkiego tego dowiesz się z niniejszego artykułu.

Czym jest opieka naprzemienna
Opieka naprzemienna ma miejsce wówczas, gdy oboje rodzice, którym przysługuje pełnia władzy rodzicielskiej, sprawują opiekę nad dzieckiem w porównywalnych i powtarzających się okresach. Jest to po prostu piecza wykonywana na przemian. Przykładowo, dziecko przebywa w danym miesiącu na zmianę po jednym tygodniu lub też dwa tygodnie u każdego z opiekunów.
Opieka naprzemienna nie została zdefiniowana wprost w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, jednak znajduje swoje umocowanie w art. 58 § 1a oraz art. 107 § 2 KRO.
Kiedy można ustanowić opiekę naprzemienną
Aby było możliwe ustanowienie opieki naprzemiennej, muszą zostać spełnione ściśle określone warunki. Ustalenie opieki naprzemiennej jest możliwe:
- w przypadku zgodnego wniosku rodziców,
- na podstawie zawartego pomiędzy nimi porozumienia (tzw. planu wychowawczego),
- na skutek orzeczenia sądu pomimo braku takiego porozumienia pomiędzy rodzicami, tj. gdy jeden z rodziców sprzeciwia się temu (choć zdarza się to niezwykle rzadko).
Najczęściej sąd ustanawia opiekę naprzemienną, gdy rodzice zawierają pomiędzy sobą porozumienie.
Opieka naprzemienna a alimenty
Wyraźnie trzeba zaznaczyć, że sprawowanie pieczy naprzemiennej w żadnym razie nie znosi automatycznie obowiązku alimentacyjnego rodziców wobec ich dziecka.
Zgodnie z polskim prawem, co do zasady, obowiązek rodziców ponoszenia ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem potomstwa jest niezależny od tego, gdzie ono się znajduje.
Tym samym, skoro przy opiece naprzemiennej piecza nad dzieckiem sprawowana jest przez oboje rodziców po połowie, powinni oni ponosić jej koszty w takim samym stosunku. Na ogół tak właśnie orzeka sąd, decydując o pieczy naprzemiennej. Nie określa przy tym konkretnych kwot, jakie każdy z rodziców jest obowiązany łożyć na utrzymanie dziecka. Ogranicza się jedynie do wskazania, że koszt jego utrzymania leży w gestii rodziców w takim samym zakresie.
A co z większymi wydatkami?
Takie rozwiązanie powoduje, że każde większe czy niestandardowe wydatki, związane na przykład z zajęciami dodatkowymi dla dziecka, kosztami jego leczenia czy wyjazdu za granicę, rodzice są zmuszeni każdorazowo ustalać pomiędzy sobą.
Musisz jednak wiedzieć, że takie ukształtowanie obowiązków alimentacyjnych rodziców jest możliwe tylko wówczas, gdy pozostają oni co do tego rozwiązania w pełnej zgodzie.
Kiedy sąd może zobowiązać jednego z rodziców do płacenia alimentów przy opiece naprzemiennej
Jeżeli nie ma porozumienia pomiędzy rodzicami co do zakresu utrzymania dziecka, wówczas sąd orzeka o alimentach. W takim wypadku określa ich dokładną wysokość oraz osobę rodzica, który będzie obowiązany do ich uiszczania. Bierze przy tym pod uwagę zarówno rzeczywistą ilość czasu spędzaną przez każdego z rodziców z dzieckiem, jak i możliwości finansowe każdego z nich.
Wysokość świadczenia alimentacyjnego wyznaczana jest bowiem zawsze według usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz możliwości zarobkowych rodzica.
Zaznaczyć trzeba, że w przypadku gdy rodzice wprawdzie występują zgodnie o ustanowienie opieki naprzemiennej, ale pomiędzy nimi występuje duża różnica majątkowa, sąd powinien wziąć to pod uwagę i zasądzić wyższe alimenty na rzecz rodzica, który znajduje się w gorszej sytuacji finansowej.
Jak podchodzą do tego sądy — analiza orzecznictwa i praktyka warszawska
Z praktyki wynika jedno: sądy bardzo rygorystycznie traktują pojęcie „równego” podziału czasu. To nie jest formalność — to realny warunek graniczny, od którego zależy, czy alimenty w ogóle wejdą w grę.
Zasada jest prosta: naprawdę musi być po równo
Jeśli jeden z rodziców ma dziecko choćby 1–2 dni w miesiącu więcej niż drugi, sąd bardzo szybko zakwalifikuje go jako rodzica wiodącego — a to otwiera drugiemu rodzicowi drogę do alimentów, mimo że formalnie mówi się o „opiece naprzemiennej”. Symboliczna przewaga czasowa wystarczy, żeby sąd uznał, że to właśnie ten rodzic ponosi większy, codzienny ciężar utrzymania dziecka, i że należy mu się z tego tytułu wyrównanie finansowe od drugiego rodzica.
W praktyce oznacza to, że popularne w porozumieniach rodzicielskich harmonogramy typu 2-2-3 (gdzie w danym tygodniu jeden rodzic ma o jeden dzień więcej niż w następnym, ale w skali miesiąca „jakoś się wyrównuje”) są ryzykowne — sąd patrzy nie na uśredniony bilans miesięczny czy roczny, tylko na to, czy podział jest rzeczywiście, symetrycznie równy w każdym powtarzającym się cyklu. Systemy tydzień-w-tydzień lub 2-2-5-5 dają dużo bezpieczniejszą podstawę do argumentowania o braku alimentów niż układy z „dryfującą” przewagą jednej ze stron.
Potwierdza to linia orzecznicza dotycząca zmiany wysokości alimentów przy przejściu z opieki niesymetrycznej na naprzemienną — sądy konsekwentnie odnotowują, że dopóki jedno z rodziców miało więcej dni z dzieckiem niż drugie, to właśnie ten rodzic ponosił większość kosztów bieżących i to uzasadniało utrzymanie alimentów na jego rzecz. Dopiero rzeczywiste wyrównanie czasu otwierało drogę do zniesienia lub obniżenia świadczenia.
Warszawskie sądy rodzinne idą tym samym torem co orzecznictwo krajowe — nie ma szczególnej „warszawskiej” linii orzeczniczej odbiegającej od reszty kraju. Ze względu jednak na wyższy standard życia i częstsze duże dysproporcje dochodowe między rodzicami w tym mieście, sądy stołeczne stosunkowo często sięgają po argument „wyrównania stopy życiowej dziecka” nawet przy formalnie równym podziale dni — czyli sam równy czas nie gwarantuje braku alimentów, jeśli dochody rodziców istotnie się różnią.
Praktyczna wskazówka: jeśli celem jest zniesienie alimentów, plan wychowawczy musi zawierać dokładny, policzalny i faktycznie symetryczny harmonogram — najlepiej z wyraźnym wskazaniem, że w każdym powtarzającym się okresie rozliczeniowym liczba dni jest identyczna. Wszelkie „niedopasowania” (np. wynikające z siatki dyżurów w pracy jednego z rodziców) trzeba rekompensować w kolejnym okresie, żeby nie powstała trwała przewaga jednej ze stron.

Opieka naprzemienna a 800 plus
Zgodnie z przepisami, gdy dziecko jest pod opieką naprzemienną obydwojga rodziców w porównywalnych i powtarzających się okresach, kwotę świadczenia wychowawczego ustala się każdemu z rodziców w wysokości połowy kwoty przysługującego za dany miesiąc świadczenia wychowawczego.
W praktyce oznacza to, że każdy z rodziców otrzyma kwotę 400 zł.
Każdy z rodziców musi wystąpić o 800 plus we własnym imieniu
Aby rodzice otrzymali świadczenia wychowawcze w łącznej wysokości 800 zł, muszą złożyć dwa oddzielne wnioski, tj. każdy z rodziców we własnym imieniu. W takim wypadku Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) po rozpatrzeniu wniosków przyzna każdemu z rodziców świadczenie wychowawcze w wysokości 400 zł miesięcznie, co w sumie daje 800 zł miesięcznie na dziecko.
Uwaga na numer konta
W praktyce bardzo często zdarza się, że rodzice — mimo ustalonej pieczy naprzemiennej — nie składają dwóch osobnych wniosków, tylko jeden z nich wskazuje swój rachunek bankowy jako ten, na który ma trafiać całe świadczenie. W efekcie cały 800 plus trafia tylko do jednego rodzica, a drugi zostaje bez swojej połowy, choć opiekuje się dzieckiem dokładnie tyle samo czasu.
Żeby tego uniknąć, koniecznie dopilnujcie jednego z dwóch rozwiązań:
- złóżcie dwa osobne wnioski, każdy na swój rachunek — to najprostszy i najbezpieczniejszy sposób, bo ZUS wypłaci każdemu z rodziców po 400 zł niezależnie od tego, co się dzieje w relacji z drugim rodzicem, albo
- jeśli z jakiegoś powodu ma być jeden wspólny wniosek/rachunek, niech będzie to konto wspólne, do którego oboje macie realny dostęp — nie konto należące wyłącznie do jednego z rodziców.
Nie polegajcie na ustnej obietnicy, że drugi rodzic „przeleje połowę”. W praktyce to jedno z częstszych źródeł konfliktów przy pieczy naprzemiennej, a odzyskanie zaległych kwot bywa trudniejsze, niż się wydaje na starcie.
Najczęstsze błędy rodziców przy ustalaniu pieczy naprzemiennej i alimentów
- Brak pisemnego, precyzyjnego uzgodnienia podziału kosztów w planie wychowawczym.
- Harmonogram, który średnio wychodzi na równo, ale nie jest symetryczny w każdym cyklu — to otwiera drogę do uznania jednego rodzica za wiodącego.
- Poleganie na jednym koncie bankowym do odbioru 800 plus bez zabezpieczenia dostępu drugiego rodzica.
FAQ
Nie wiesz od czego zacząć? Przeczytaj odpowiedzi do najczęściej zadawanych pytań.
Czy przy pieczy naprzemiennej trzeba złożyć wniosek o alimenty?
Nie ma takiego obowiązku, jeśli rodzice zgodnie ustalili, że każde z nich pokrywa koszty utrzymania dziecka w czasie sprawowania nad nim opieki. Wówczas prosimy albo o nie orzekanie o alimentach albo ustalenie równego udziału w kosztach utrzymania dziecka.
Co jeśli jeden rodzic zarabia dużo więcej?
Sąd może zasądzić alimenty wyrównawcze na rzecz dziecka od rodzica zamożniejszego, nawet przy formalnie równym podziale czasu — dziecko ma prawo do zbliżonej stopy życiowej u obojga rodziców – jednak jedna strona musi złożyć taki wniosek w pozwie. Sąd nie będzie o tym orzekać z urzędu.
Czy piecza naprzemienna zawsze wymaga zgody obu rodziców?
Co do zasady tak, choć w rzadkich przypadkach sąd może ją ustanowić mimo sprzeciwu jednego z rodziców. Najcześciej dzieje się to po opinii sądowych specjalistów.
Czy 800 plus przy pieczy naprzemiennej trzeba dzielić?
Tak — każdy z rodziców ma prawo do połowy świadczenia (400 zł), ale musi samodzielnie złożyć wniosek, żeby faktycznie otrzymać swoją część.
Aleksandra Przecherska-Baranowska
adwokat
Zdjęcia: Ahsanjaya, Gustavo Fring
***
Czy żona odpowiada za kredyt męża? Zgoda małżonka
Czy żona odpowiada za kredyt męża, jeśli wyraziła zgodę? Zgoda małżonka a majątek wspólny.
Podpisujesz w aplikacji bankowej krótkie oświadczenie: „wyrażam zgodę na zaciągnięcie zobowiązania przez mojego męża”. Nie otrzymujesz pieniędzy, nie negocjujesz umowy i nie jesteś wskazana jako kredytobiorca. Możesz więc uznać, że to wyłącznie formalność wymagana przez bank [Czytaj dalej…]








{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }