Wyprowadziłeś się ze wspólnego mieszkania, licząc na to, że sprawy między Wami rozliczy sąd w postępowaniu o podział majątku. A potem okazuje się, że nie masz już jak wejść do środka — zamki zostały wymienione, telefon i wiadomości są ignorowane albo odbijane groźbą wezwania policji, a Ty stojąc pod drzwiami własnego mieszkania, czujesz się jak intruz we własnym życiu.
To jedna z najczęstszych sytuacji, z jakimi przychodzą do mnie klienci w trakcie rozwodu i podziału majątku. I dobra wiadomość jest taka: prawo daje Ci kilka konkretnych narzędzi, żeby to zmienić. Zła wiadomość: sama sprawa o podział majątku nie jest jednym z nich — i to jest błąd, który kosztuje ludzi miesiące, a czasem lata bezsilności.

Czy Twoja była partnerka/partner ma prawo Cię nie wpuszczać?
Jeśli jesteś współwłaścicielem lub współwłaścicielką mieszkania — bo należy do majątku wspólnego, jesteście po rozwodzie ze wspólnością ustawową, albo z jakiegokolwiek innego tytułu przysługuje Ci udział we współwłasności — to nie. Druga strona nie ma prawa jednostronnie wyłączyć Cię z korzystania z nieruchomości, nawet jeśli to ona w niej teraz mieszka, nawet jeśli twierdzi, że „sąd jeszcze nie zdecydował, komu przysługuje mieszkanie”.
Wymiana zamków bez Twojej zgody i wiedzy to w języku prawa samowolne naruszenie posiadania (art. 344 Kodeksu cywilnego). Nie ma znaczenia, czy druga strona uważa, że działa w dobrej wierze, czy jest przekonana, że to „jej” mieszkanie.
Posiadanie jest chronione niezależnie od tego, kto ma „lepsze” prawo do rzeczy — o tym rozstrzyga inne postępowanie, a nie samowolna decyzja jednej ze stron.
Dlaczego samo złożenie wniosku o podział majątku nie wystarczy
Wielu moich klientów myśli: „toczy się już sprawa o podział majątku, więc przy okazji sąd rozliczy też to, że nie mam dostępu do mieszkania”. To jest częściowa prawda, która prowadzi do bardzo kosztownego rozczarowania.
W postępowaniu o podział majątku możesz owszem domagać się wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez drugiego współwłaściciela ponad przysługujący mu udział (art. 224 § 2 lub art. 225 Kodeksu cywilnego w związku z art. 206 k.c.). Sąd Najwyższy potwierdził to jednoznacznie w kilku uchwałach — współwłaściciel, który wyłącza drugiego ze współposiadania, musi się z tego rozliczyć finansowo, i to niezależnie od tego, czy korzysta z nieruchomości osobiście, czy np. mieszka w niej z nowym partnerem, którego korzystanie obciąża tak samo jak jego własne.
Ale to jest rozliczenie finansowe za przeszłość, nie środek, który fizycznie otworzy Ci drzwi teraz. Możesz wygrać kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych wynagrodzenia za miesiące bez dostępu do mieszkania — i wciąż nie mieć kompletu kluczy w ręku.
Dlaczego sąd może odmówić zabezpieczenia w sprawie działowej
Naturalnym odruchem jest złożenie w toczącej się sprawie o podział majątku wniosku o zabezpieczenie — żeby sąd od razu zobowiązał drugą stronę do wydania kluczy i zakazał dalszej zmiany zamków. Problem w tym, że sądy coraz częściej takie wnioski oddalają, i nie dlatego, że uznają roszczenie za bezpodstawne.
Z uzasadnień takich postanowień wynika zazwyczaj to samo: sąd nie ma wątpliwości, że doszło do naruszenia i że roszczenie jest uprawdopodobnione — ale wskazuje, że żądanie wydania kluczy i zakazu zmiany zamków to w istocie kwestia zarządu rzeczą wspólną (art. 199 i 201–202 k.c.), a nie zabezpieczenie ukształtowanego roszczenia posesoryjnego. Sąd w postępowaniu działowym bada bowiem to, co wchodzi w skład majątku i jak go podzielić (art. 567 k.p.c.) — a nie bieżące spory o to, kto ma dostęp do lokalu tu i teraz. To są dwie różne kognicje i dwa różne tryby.
W praktyce oznacza to, że takie postanowienie — mimo że oddala wniosek — jest w rzeczywistości wskazówką, a nie porażką: sąd mówi wprost, że dla tego typu ochrony potrzebny jest inny, odrębny środek prawny. I to jest dokładnie ten moment, w którym trzeba zmienić strategię.
Trzy drogi cywilne, które faktycznie mogą przywrócić Ci dostęp do mieszkania
- Powództwo posesoryjne o przywrócenie naruszonego posiadania
To najszybszy i najprostszy dowodowo sposób odzyskania fizycznego dostępu do lokalu. Sąd w takim postępowaniu nie bada, komu przysługuje prawo własności — bada tylko sam fakt, że posiadałeś/posiadałaś lokal i że zostałeś/zostałaś z niego bezprawnie wyrzucony (art. 478 k.p.c.). Nie musisz więc czekać na wynik całego podziału majątku, żeby odzyskać klucze.
Jest tu jedno „ale”, i to bardzo istotne: zgodnie z art. 344 § 2 Kodeksu cywilnego roszczenie to wygasa, jeśli nie zostanie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia. To termin zawity — sąd uwzględnia jego przekroczenie z urzędu, niezależnie od tego, czy druga strona podniesie taki zarzut. Jeśli więc zamki zostały zmienione kilka miesięcy temu, licznik już biegnie i zwlekanie z decyzją może definitywnie zamknąć Ci tę drogę.
- Roszczenie o dopuszczenie do współposiadania
Jeśli termin na powództwo posesoryjne minął albo sytuacja jest bardziej złożona (np. od naruszenia minęło więcej niż rok), można sformułować roszczenie oparte na art. 206 Kodeksu cywilnego — o dopuszczenie współwłaściciela do współposiadania i korzystania z rzeczy zgodnie z przysługującym mu prawem. Ta droga nie ma rocznego terminu zawitego, ale bywa dłuższa i wymaga więcej dowodzenia, bo w pewnym zakresie dotyka też kwestii samego prawa do rzeczy.
- Wniosek o zabezpieczenie złożony razem z odrębnym powództwem
Zarówno przy powództwie posesoryjnym, jak i przy roszczeniu z art. 206 k.c., razem z pozwem można złożyć wniosek o udzielenie zabezpieczenia na czas trwania procesu — czyli np. żądanie, by sąd już teraz, tymczasowo, zobowiązał drugą stronę do wydania kluczy, zamiast czekać na prawomocny wyrok. To jest właśnie ten „właściwy tryb”, o którym pisałam wyżej — w odróżnieniu od zabezpieczenia w sprawie działowej, tutaj zabezpieczenie dotyczy bezpośrednio roszczenia o posiadanie, a nie kwestii zarządczych, więc ma dużo większą szansę na uwzględnienie.
Co zrobić krok po kroku, gdy zamki zostały zmienione
- Nie próbuj wchodzić siłą. Nawet jeśli masz prawo do lokalu, samodzielne wyważanie drzwi może obrócić się przeciwko Tobie — także na drodze karnej.
- Zbierz dowody na bieżąco: zrzuty ekranu korespondencji, w której druga strona odmawia dostępu lub przyznaje, że zmieniła zamki; nagranie lub film z próby wejścia do mieszkania; datę, kiedy dokładnie stwierdziłeś/stwierdziłaś, że nie możesz wejść — ta data jest kluczowa dla terminu na powództwo posesoryjne.
- Wystosuj pisemne wezwanie do wydania kompletu kluczy, najlepiej mailem i listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. To dowód, że próbowałeś/próbowałaś rozwiązać sprawę bez sądu.
- Nie czekaj z decyzją o pozwie. Termin na powództwo posesoryjne biegnie od dnia naruszenia, nie od dnia, w którym „będziesz miał/miała czas się tym zająć”.
- Skonsultuj się z prawnikiem, który oceni, która droga — posesoryjna, z art. 206 k.c., czy obie równolegle — będzie dla Ciebie najszybsza i najbezpieczniejsza.
Zmienione zamki w drzwiach w Twoim mieszkaniu – najczęstsze pytania
Nie wiesz od czego zacząć? Przeczytaj odpowiedzi do najczęściej zadawanych pytań.
Czy mogę po prostu wejść do mieszkania, którego jestem współwłaścicielem?
Formalnie masz do tego prawo, ale w praktyce, jeśli zamki są zmienione i druga strona jest w mieszkaniu, wejście „na siłę” może skończyć się interwencją policji i zarzutami wobec Ciebie. Bezpieczniejsza i skuteczniejsza jest droga sądowa.
Ile mam czasu na złożenie pozwu o przywrócenie posiadania?
Rok od dnia naruszenia posiadania — czyli zazwyczaj od dnia, w którym stwierdziłeś/stwierdziłaś, że nie możesz wejść do mieszkania kluczami, którymi wcześniej się posługiwałeś/posługiwałaś. To termin, którego nie da się przywrócić.
Czy zmiana zamków przez współwłaściciela to przestępstwo?
Sama zmiana zamków to sprawa cywilna, nie karna. Inaczej wygląda sytuacja, gdyby doszło do naruszenia miru domowego w rozumieniu Kodeksu karnego — to jednak zupełnie inny stan faktyczny i wymaga indywidualnej oceny.
Czy sprawa o podział majątku i pozew o przywrócenie posiadania mogą toczyć się równocześnie?
Tak, i w wielu sytuacjach właśnie tak trzeba działać — to są dwa różne postępowania, o różnym przedmiocie, które nie wykluczają się wzajemnie, a wręcz się uzupełniają.
Każda sytuacja jest inna, a dobór właściwej drogi prawnej — i tempo działania — mają tu ogromne znaczenie, zwłaszcza z uwagi na terminy, które nie czekają. Jeśli zostałeś/zostałaś odcięty/odcięta od wspólnego mieszkania, umów się na konsultację, na której razem ustalimy, co w Twojej sytuacji zadziała najszybciej.
Zapraszam do kontaktu,
Aleksandra Przecherska-Baranowska
adwokat
Zdjęcie: Pixabay
***
Rozwód a alimenty, kontakty i władza rodzicielska – dlaczego nie można prowadzić kilku spraw jednocześnie?
Rozstanie rodziców często prowadzi do kilku sporów jednocześnie. Jedno z rodziców chce uregulować kontakty z dzieckiem, drugie domaga się alimentów, pojawia się również kwestia władzy rodzicielskiej. Naturalne może wydawać się złożenie osobnych wniosków do sądu rodzinnego, a następnie – niezależnie od nich – pozwu o rozwód.
Polskie przepisy nie pozwalają jednak na równoległe prowadzenie wszystkich tych postępowań.
Jeżeli pomiędzy rodzicami zostanie wszczęta sprawa o rozwód, to właśnie sąd rozwodowy przejmuje na czas jej trwania rozstrzyganie najważniejszych kwestii dotyczących wspólnych małoletnich dzieci [Czytaj dalej…]








{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }